Krzyk przed Euro

Tak sobie ostatnio siedzieliśmy z żoną moją Matyldą, która jest już coraz bliżej rozwiązania, ale nie zagadki Sfinksa czy katastrofy smoleńskiej tylko „naszej własnej, prywatnej” ciąży i przyglądaliśmy histerii, która ogarnęła nasz kraj w związku z euro 2012. I wcale nie chodzi o stan infrastruktury, bo on przecież jest – jak przekonują ministrowie – w pełniej gotowości, tylko o sferę moralno-etyczną z elementami filozofii i socjologii.

Jan Tomaszewski przekonuje, że nasza piłkarska kadra to zbieranina przestępców i przeszczepów, natomiast Kazimiera Szczuka, pierwsze feministka obecnej Rzeczpospolitej grzmi, że euro to typowo męska rozrywka ociekająca seksem i alkoholem, której towarzyszą jeszcze krzyki. No i się zaczęło.
Jak odbiornik telewizyjny długi i szeroki przetoczyła się przez niego dyskusja na temat poglądów pani Kazimiery. Małgorzata Domagalik powiedziała przed kamerami, że w dobrym seksie nie ma nic złego i będzie kibicowała piłkarzom. Podobnie wypowiedziała się Agata Passent, który jeszcze przyznała, że w przeciwieństwie do wielu innych kobiet ona po prostu lubi mężczyzn.
W imieniu męskiej części społeczeństwa, pani Agato, dziękuje. Bo już myślałem, że lubi mnie i moje kibicowanie różnym dyscyplinom sportu tylko moja mama i moja żona Matylda, ale one z racji odgrywania społecznych ról rodzicielki i mojej ślubnej nie są w tej materii obiektywne.

Bo przecież jak nas nie lubić. Weźmy na przykład takiego mnie.

To prawda, że nawet w domu oglądając sportowe transmisje piję czasami piwo i krzyczę na sportowców na ekranie, a potem zdarza mi się uprawiać seks. Idźmy dalej, czasami po takich emocjach potem chrapię i Matylda nie może spać, a rano opluję lustro podczas mycia zębów i po sobie nie posprzątam. A gdy wrócę z pracy nie wyniosę śmieci na czas i od miesiąca zwlekam z przybiciem gwoździa dla kolejnej grafiki. Zdarzyło mi się – mimo ciąży Matyldy – że praktycznie nie wróciłem na noc do domu, bo zasiedzieliśmy się z kumplami w pubie i potem cały następny dzień byłem nie do życia a mieliśmy z Matyldą jechać na planowane zakupy.

I za to można mnie nie lubić. Chyba zacznę wymieniać dalej. Albo nie, bo jeszcze pani Kazimiera mnie polubi i będzie chciała iść ze mną na mecz. A jakoś nie mam ochoty z nią krzyczeć.

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Krzyk przed Euro
  • kciuk Krzyk przed Euro
  • sledzik Krzyk przed Euro
  • sfora Krzyk przed Euro
  • forumowisko Krzyk przed Euro
  • services sprite Krzyk przed Euro
  • spis Krzyk przed Euro
  • wahacz Krzyk przed Euro
  • polec Krzyk przed Euro
  • co robie Krzyk przed Euro
  • gadu gadulive Krzyk przed Euro
  • services sprite Krzyk przed Euro
  • services sprite Krzyk przed Euro
Opublikowano | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Kibole to tchórze

Chwile grozy przeżyła niedawno koleżanka żony mojej Matyldy mieszkająca w Toruniu. Opisała jej wszystko w mailu.

Otóż w minioną niedzielę, gdy czekała na przystanku ze swoim kilkuletnim dzieckiem na autobus miejskiej komunikacji nagle zza przystankowej wiaty wybiegło kilku czy kilkunastu zamaskowanych dryblasów, którzy zaczęli rzucać kamieniami w podjeżdżający na przystanek autobus. Zbili kilka szyb i uciekli.

Jak się później okazało były to porachunki pomiędzy kibicami dwóch drużyn z tego miasta. „Sympatycy” żużla jadący na mecz między innymi środkami miejskiej komunikacji zostali zaatakowani kamieniami przez nienawidzących ich kiboli zespołu piłkarskiego z tego samego miasta.

Ludzie zaczęli uciekać z przystanku, nie zatrzymał się na nim również kierowca autobusu, który ruszył od razu na pętlę. Na szczęście koleżance Matyldy i jej dziecku nic się nie stało. A przecież mogło. W autobusie podobno ktoś został ranny.

Nigdy nie rozumiałem i nie zrozumiem mentalności kiboli. Brakuje cenzuralnych określeń, żeby nazwać to, co stało się w niedzielę w Toruniu. Obrzucenie kamieniami autobusu miejskiej komunikacji zmierzającego z pasażerami na mecz żużlowy zasługuje na szczególne potępienie. Nieważne kto nim jechał. Nawet gdyby podróżowali nim tacy sami chuligani jak ci, którzy rzucali kamieniami, to już nic innego jak tylko przejaw kompletnego zezwierzęcenia obyczajów.
Skoro dla kiboli bliskość ze swoją drużyną objawia się agresją do tych, którzy są fanami innej dyscypliny sportu lub innego zespołu, to niech antagoniści spotykają się na tak zwanych ustawkach leją się po mordach czym popadnie i jeszcze w policja niech nie przeszkadza i nie interweniuje. Może powoli sami zaczną się wykańczać i problem kiboli umrze śmiercią naturalną. Dosłownie i w przenośni. Z ukrycia i w kominiarkach atakują tylko tchórze.

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Kibole to tchórze
  • kciuk Kibole to tchórze
  • sledzik Kibole to tchórze
  • sfora Kibole to tchórze
  • forumowisko Kibole to tchórze
  • services sprite Kibole to tchórze
  • spis Kibole to tchórze
  • wahacz Kibole to tchórze
  • polec Kibole to tchórze
  • co robie Kibole to tchórze
  • gadu gadulive Kibole to tchórze
  • services sprite Kibole to tchórze
  • services sprite Kibole to tchórze
Opublikowano | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Co na to Putin?

Z kobietą, a szczególnie z partnerką, pokłócić się można o wiele rzeczy. O to, że nasza, męska garderoba leży rano w częściach w różnych pokojach, że klapa od sedesu znów podniesiona, że wróciliśmy z meczu oglądanego w pubie o kilka godzin później niż mówiliśmy, albo że gdy nawet wróciliśmy w zaplanowanym terminie to i tak potem chrapaliśmy, że pies schował się pod łóżkiem, bo myślał, że idzie burza stulecia albo Godzilla przebudziła się po wielu latach snu w grocie tuż pod naszym domem.

Ale czy Ktoś by zgadł, że można pokłócić się o to do jakiego kontynentu należy Rosja. No i proszę można. Bo oto chyba do dziś drą koty (swoją drogą skąd takie makabryczne powiedzenie) nasi znajomi. Pokłócili się o to czy traktowana jest wyłącznie jako kraj europejski, czy też jest trochę inaczej, bo przecież jego spora część leży w Azji. Dyskusja była tak ożywiona, że musiałem wygrzebać z zakamarków kupiony kilka lat temu przypadkiem i na szczęście już po pierestrojce atlas świata. I to nie pomogło. Para naszych znajomych nie doszła do porozumienia.

Nie chodzi jednak o to kto miał rację. Ale co ta kłótnia spowodowała. Znajomi wyszli od nas razem, ale każdy pozostał przy swoim zdaniu i nikt nie odpuścił nawet następnego dnia. Ich bliska do tej pory więź znacznie się ochłodziła. Nie mieszkają razem, dlatego każde wróciło do siebie i zaczęli korespondencję sms-owa, która wyglądała mniej więcej tak. „musisz iść do psychologa” – to ona do niego. On do niej: pocałuj mnie w d….

Nie wiem co lepsze, czy wizyta u psychologa czy całowanie się we własne cztery litery, ale wiem, że obie działania są dla naszych znajomych niewykonalne. Żeby tylko Putin nie dowiedział, że takie dylematy prowadzą do ochładzania stosunków damsko- męskich w Polsce, bo gotów podsycać konflikty i stosować to jako nową broń. Nie jako jądrową, nie jako biologiczną. To jaką? Może jako odwieczną walkę płci.
Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Co na to Putin?
  • kciuk Co na to Putin?
  • sledzik Co na to Putin?
  • sfora Co na to Putin?
  • forumowisko Co na to Putin?
  • services sprite Co na to Putin?
  • spis Co na to Putin?
  • wahacz Co na to Putin?
  • polec Co na to Putin?
  • co robie Co na to Putin?
  • gadu gadulive Co na to Putin?
  • services sprite Co na to Putin?
  • services sprite Co na to Putin?
Opublikowano | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Buty mordercy

Kobiece buty na wysokim obcasie to bardzo niebezpieczna rzecz. Również dla mężczyzn ale i dla samych kobiet. Takie buty potrafią zrobić krzywdę.

Dla mężczyzn buty na wysokim obcasie szczególnie szpilki bywają niebezpieczne na przykład w tańcu. Sam się o tym przekonałem, gdy taką rzeczoną szpilką została zaatakowana moją noga obuta jedynie w ochronę z miękkiej skórki. Pewnie to się stało z winy moich tanecznych figur przypominających czasem ostatnie konwulsje otrutego arszenikiem , ale i tak na takie przyszpilenie nie zasłużyłem.
Innym razem moja taneczna partnerka włożyła co wydaje się niemożliwe, ale wydarzyło się naprawdę szpilkę swego bucika w but kobiety tańczącej bardzo blisko obok. Możecie wyobrazić sobie co stało sie dalej na parkiecie. Jedna para blisko zapoznała się ze strukturą parkietu, drugiej niewiele do tego brakowało..

Ale te buciki były w ruchu. Jedna z moich koleżanek przekonała się, że coś na wysokim obcasie bywa niebezpieczne również gdy stoi i to bez kobiecych nóg w środku.
Buty na słusznym obcasie miała przygotowane w przedpokoju. Niestety na samym jego środku. Jak to kobieta, zapomniała czegoś do ubrania czy przypięcia i pobiegła jeszcze przed ich założeniem po to coś do sypialni. Jak zrozumiałem z jej opowieści tam tego czegoś nie było, musiała więc przebiec przez przedpokój do innego pomieszczenia.
Ale tam już nie dotarła. W trakcie pokonywania przedpokoju nadepnęła na jeden but na wysokim obcasie i już dalej nigdzie nie poszła. Przewróciła się o własne buty tak dotkliwie, że skręciła nogę w kostce i przez parę dni nie mogła praktycznie chodzić.

Opowiadała potem, że całe szczęście, iż finał upadku nie był tragiczny. Podobno jej głowa zatrzymała się na podłodze, dwa centymetry od futryny drzwi.

Wyobrażacie sobie potem ten policyjny protokół z miejsca zdarzenia:” Kobieta leżała na podłodze, a obok niej buty. To one podejrzane są o popełnienie tej zbrodni. Nie mogły uciec, ponieważ nie miał już kto ich założyć.

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Buty mordercy
  • kciuk Buty mordercy
  • sledzik Buty mordercy
  • sfora Buty mordercy
  • forumowisko Buty mordercy
  • services sprite Buty mordercy
  • spis Buty mordercy
  • wahacz Buty mordercy
  • polec Buty mordercy
  • co robie Buty mordercy
  • gadu gadulive Buty mordercy
  • services sprite Buty mordercy
  • services sprite Buty mordercy
Opublikowano | Otagowano , , , | Skomentuj

Bliżej kolejnej pięciolatki

Pięć lat to niezły kawałek czasu. W takim okresie można poznać wiele kobiet, można się nawet ożenić i rozwieść nie tylko raz, ale i więcej. Można począć dziecko, przejść z kobietą przez ciążę, być przy narodzinach dziecka i je częściowo wychować na prawego obywatela kolejnej Rzeczpospolitej.

Można też kupić auto i przejechać nim kilkaset tysięcy kilometrów, zwiedzić kilka krajów, przeczytać nieokreśloną liczbę książek, zobaczyć wiele filmów i teatralnych spektakli lub wypić morze wódki i mieć niezliczoną ilość kaców.

Kiedyś tworzyło się nawet pięcioletnie plany odbudowy kraju, gospodarki, rolnictwa, kultury i Stalin wie jeszcze czego. One albo wychodziły albo przeważnie w rzeczywistości upadały, jedynie na papierze skrząc się zwycięstwem klasy robotniczej i głównie jej przewodniej, socjalistycznej władzy.

Przez pięć lat można też rozkręcić niejeden kapitalistyczny interes i tak go w tym samym czasie powalić, żeby dłużnicy nie wiedzieli od kogo teraz żądać zaległej kasy. A można też przeznaczyć ten czas na tworzenie czegoś nowego, co nie tylko daje satysfakcję budowniczym projektu ale również tym, którzy z niego potem korzystają. I są wówczas www.bliżejciebie.pl

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Bliżej kolejnej pięciolatki
  • kciuk Bliżej kolejnej pięciolatki
  • sledzik Bliżej kolejnej pięciolatki
  • sfora Bliżej kolejnej pięciolatki
  • forumowisko Bliżej kolejnej pięciolatki
  • services sprite Bliżej kolejnej pięciolatki
  • spis Bliżej kolejnej pięciolatki
  • wahacz Bliżej kolejnej pięciolatki
  • polec Bliżej kolejnej pięciolatki
  • co robie Bliżej kolejnej pięciolatki
  • gadu gadulive Bliżej kolejnej pięciolatki
  • services sprite Bliżej kolejnej pięciolatki
  • services sprite Bliżej kolejnej pięciolatki
Opublikowano | Otagowano , , , | Skomentuj

Pan na rowerku

W święto Konstytucji Trzeciego Maja, korzystając z dobrodziejstwa wolnego dnia od pracy i ładnej pogody wziąłem naszego półtorarocznego Kubę na spacer do lasu. Nie jedyni wpadliśmy na ten pomysł, ruch więc na leśnym dukcie niedaleko naszego domu był spory. Nie tylko pieszy.

Co jakiś czas mijali nas również rowerzyści, co powodowało pewien popłoch wśród matek i ojców pilotujących mniej lub bardziej sprawny marsz lub próby biegu swych małych dzieci.
Zacząłem też przysłuchiwać się słowom jakimi zwracali się do swoich pociech. Stwierdziłem, że wielu używa w stosunku do nich wszelkich możliwych zdrobnień: drzewa to drzewka, krzaki to krzaczki, ptaki to ptaszki itp, itd. Przodują w tym kobiety.

My z Matyldą postanowiliśmy, że będziemy tego unikać jak ognia i staramy się wypełniać tę obietnicę, bo zdrabnianie może nie tylko zrobić krzywdę dziecku, ale również bywa śmieszne czy nawet obraźliwie dla innych dorosłych, których to przypadkowo dotyczy.
Usłyszałem taki oto tekst, którym matka zwróciła się do dziecka żeby przestrzec go przez nadjeżdżającym rowerzystą. Był to mężczyzna słusznego wzrostu, jego jednoślad również nie należał do najmniejszych, ponieważ dobrany był do jego wymiarów i wyglądał naprawdę profesjonalnie. Podobnie jak jego sportowy strój.

- Uważaj Maciejku, bo pan na rowerku jedzie – zwróciła się w pewnym momencie do kilkulatka mijająca mnie kobieta.

Dobrze, że jednośladowy turysta tego nie słyszał, bo mógłby się poczuć urażony i wypalić do matki.

- Kobietko! Nie na rowerku, tylko na rowerze. A Twój syn to ma wyrosnąć na człowieka czy człowieczka, bo mam o to pewne obawki.

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Pan na rowerku
  • kciuk Pan na rowerku
  • sledzik Pan na rowerku
  • sfora Pan na rowerku
  • forumowisko Pan na rowerku
  • services sprite Pan na rowerku
  • spis Pan na rowerku
  • wahacz Pan na rowerku
  • polec Pan na rowerku
  • co robie Pan na rowerku
  • gadu gadulive Pan na rowerku
  • services sprite Pan na rowerku
  • services sprite Pan na rowerku
Opublikowano | Otagowano , , , | Skomentuj

Krótki pochód o świcie

Początek maja zawsze budzi we mnie wspomnienia. Z kilku powodów. Między innymi dlatego, że owe wspomnienia wiążą się z czasami, kiedy nikt jeszcze nie tylko nie słyszał o długim weekendzie, ale nawet samo słowo weekend było tak samo nam obce, jak zimne piwo w ogródkach na każdym kroku i bez ograniczeń. Co najwyżej mówiło się o wolnej sobocie. I to nie każdej.

Wtedy obowiązywało hasło: niech się świeci 1 maja. Były akademie w szkołach ale na szczęcie jakoś do pochodów nikt nie zmuszał albo już tego nie pamiętam. Pamiętam natomiast, że sam raz poszedłem jako nastolatek na pochód prawie z własnej woli.

Rozpoczynałem wówczas trenowanie w prawdziwym klubie sportowym jednej z gier zespołowych i koniecznie chciałem dostać od tegoż klubu dres z jego nazwą na plecach. Nie wiem dlaczego wówczas było to dla mnie takie ważne, ale było. Wiedziałem od starszych kolegów, którzy takie dresy już mieli, że warunków jest kilka. Między innymi trzeba iść w 1-majowym pochodzie. No i poszedłem. A tuż przed nim w klubowym magazynie dostałem nowiutki dres.

Trenować potem przestałem i z tamtych posportowych już czasów pamiętam 1 i 3 maja jako dni gonitw z wówczas jeszcze milicją i zomo, które pacyfikowały demonstracje przeciw wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Choć było blisko, nigdy nie zostałem zatrzymany, ale pałą dostałem.
3 maja jednego roku to był też dzień, kiedy jako nastolatek pierwszy raz upiłem się wódką do tego stopnia, że nie mogłem dojść do domu, w którym niestety byli rodzice.

Czyli generalnie mam miłe wspomnienia związane z długim majowym weekendem, którego wówczas generalnie jeszcze nie było.

A dziś co? Dresy można kupić w każdym sklepie, zomo już nie ma, a wódki ja prawie nie piję. Nie ma też pochodów takich jak kiedyś.
Przeczytałem dziś w Internecie, że sympatycy lewicy z Torunia spotkali się 1 maja przy obelisku Juliana Nowickiego, żeby uczcić Święto Pracy o 5. 40 rano. Nie pomyliłem się o 5.40 rano. Przyszło 40 osób. Pochód był bardzo krótki.

Czemu wybrali taką porę? Bo godzinę później odchodzi express do Warszawy i chcieli nim jechać na pochód do stolicy. W końcu co warszawka to warszawka.

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Krótki pochód o świcie
  • kciuk Krótki pochód o świcie
  • sledzik Krótki pochód o świcie
  • sfora Krótki pochód o świcie
  • forumowisko Krótki pochód o świcie
  • services sprite Krótki pochód o świcie
  • spis Krótki pochód o świcie
  • wahacz Krótki pochód o świcie
  • polec Krótki pochód o świcie
  • co robie Krótki pochód o świcie
  • gadu gadulive Krótki pochód o świcie
  • services sprite Krótki pochód o świcie
  • services sprite Krótki pochód o świcie
Opublikowano | Otagowano , , , | Skomentuj

Spaghetti w chlewiku

Zrobiłem spaghetti. A co? Żeby nie było, że potrafię wyczarować spod mych zręcznych dłoni jedynie popisowe danie dziadka Stefana, o którym pisałem tu jakiś czas temu. Przepis na makaron wziąłem z dodatku kulinarnego jakiegoś dziennika. Był tak prosty, że aż żal było nie spróbować. Kilka papryczek peperoni, kilka ząbków czosnku, 100 ml oliwy z pierwszego tłoczenia, natka pietruszki i sól do smaku.

Najpierw trzeba było rozgrzać na patelni oliwę, usmażyć na niej na złoty kolor czosnek pokrojony w cienkie plasterki, dodać pokrojoną paprykę i natkę pietruszki oraz doprawić do smaku solą. Oczywiście do tego makaron all dente czy jakoś tak i półwytrawne wino. Szybko miło i przyjemnie.

Zaprosiłem znajomych i wszystkim łącznie z żoną moją Matyldą smakowało. Ale czy do końca?

- Brakuje u nas jeszcze jednego pomieszczenia – zagadnęła w pewnym momencie Matylda, patrząc na mnie, gdy po raz kolejny spadł mi makaron ze spaghetti na niebiesko-biały obrus na stole.

- Tak? – zdziwiłem się trochę nieszczerze, wietrząc coś w powietrzu, bo jeszcze niedawno rozmawialiśmy z Matyldą o tym, że – mimo zapowiadanego powiększenia rodziny – miejsca u nas dosyć. Na Matyldę spojrzeli też wyczekująco zaproszeni znajomi. Potem przenieśli wzrok na mnie, bo zabrałem się niezgrabnie za zbieranie makaronu ze stołu i wkładanie go do ust.

- Brakuje chlewika dla Ciebie – wyjaśniała Matylda.

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Spaghetti w chlewiku
  • kciuk Spaghetti w chlewiku
  • sledzik Spaghetti w chlewiku
  • sfora Spaghetti w chlewiku
  • forumowisko Spaghetti w chlewiku
  • services sprite Spaghetti w chlewiku
  • spis Spaghetti w chlewiku
  • wahacz Spaghetti w chlewiku
  • polec Spaghetti w chlewiku
  • co robie Spaghetti w chlewiku
  • gadu gadulive Spaghetti w chlewiku
  • services sprite Spaghetti w chlewiku
  • services sprite Spaghetti w chlewiku
Opublikowano | Otagowano , , , | Skomentuj

Inspektor w spódnicy

Czy istnieje coś takiego jak męska filozofia? Oczywiście! – krzykną zaraz głośno kobiety. Oczywiście! – burkną nieco ciszej mężczyźni z racji wrodzonej niechęci do okazywania uczuć i emocji poza sytuacjami, gdy ich uśpioną adrenalinę obudzi fajtłapowaty kierowca w kapeluszu, nieuznany gol strzelony przez ulubioną drużynę piłkarską lub inne zdarzenie z cyklu: ale mnie wkur…li.

Dla każdej z tych grup różniących się trzema kategoriami cech płciowych hasło męska filozofia będzie miało inne konotacje. Pozytywne lub negatywne. Wiadomo komu jaka będzie bliska i między innymi dzięki temu na świecie nie jest tak nudno jak w czasie marszu zwolenników przyznania koncesji telewizji „Trwam”.

Piszę to wszystko, ponieważ niedawno wpadł w ręce raport Państwowej Inspekcji Pracy zwanej też przez niektórych PIP-ą traktujący o wypadkach przy pracy. Okazało się, że najwięcej z nich powoduje tak zwany czynnik ludzki, w tym przypadku głównie męski czynnik ludzki. Bo nie chce mu się, pracując na budowach, zapinać zabezpieczeń, a w halach przemysłowych zdejmuje o czynnik na przykład z maszyn osłony chroniące przez urwaniem ręki. Bo spowalniają pracę i generalnie przeszkadzają.

Mężczyźni nie lubią też – co może wydawać się dziwne – „pipy”, traktując jej pracowników jako tych, którzy chcą zabrać im wynagrodzenie. A jeśli dodatkowo – jak wynika z tego samego raportu – kontrolerem rzeczonej inspekcji jest jeszcze kobieta, to w ogóle odmawiają współpracy. Jak było na przykład wówczas, gdy kobieta inspektor stwierdziła, że na jednej z budów prace na wysokości wykonywał 17-latek zatrudniony na czarno. Nie miał wiec sprzętu zabezpieczającego i przeszkolenia BHP. I do dziś nie wiadomo kto go tam wpuścił.

Generalnie męska filozofia im ma mniej lat, tym więcej w niej, niż w kobiecej, brawury i braku poszanowania dla wielu przepisów, ponieważ im łatwiej tym szybciej i taniej, ale niestety niekonieczne bezpieczniej.

Jako mężczyzna rozumiem taką filozofię, ale wiem też jak często kończy się ona tragedią. I nie tylko jeżeli chodzi o wypadki przy pracy. I wtedy przeważnie płaczą już tylko kobiety i dzieci. Bo kilkadziesiąt centymetrów po ziemią trudno o chusteczki.

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Inspektor w spódnicy
  • kciuk Inspektor w spódnicy
  • sledzik Inspektor w spódnicy
  • sfora Inspektor w spódnicy
  • forumowisko Inspektor w spódnicy
  • services sprite Inspektor w spódnicy
  • spis Inspektor w spódnicy
  • wahacz Inspektor w spódnicy
  • polec Inspektor w spódnicy
  • co robie Inspektor w spódnicy
  • gadu gadulive Inspektor w spódnicy
  • services sprite Inspektor w spódnicy
  • services sprite Inspektor w spódnicy
Opublikowano | Otagowano , , , | Skomentuj

Mały przewodnik prądu

Małe dzieci mały problem, duże dzieci duży problem. Tak mówi stare ludowe przysłowie.
Wydawało by się, że jest nielogiczne, bo przecież taki niemowlak to nawet mówić nie potrafi. Nie powie czego chce, co go boli, tylko fika rączkami i nóżkami, a w przerwach pomiędzy słodkimi uśmiechami głównie płacze i zapełnia pieluchy. Rodzice muszą się domyślać co zrobić, żeby w tym czasie swojego życia taki maluch był szczęśliwy. Na szczęście natura wyposażyła ludzi w coś takiego jak instynkt macierzyński, który potrafi trafnie odgadnąć czego dziecku potrzeba. Czasami wystarczy utulenie, innym razem trzeba się trochę więcej natrudzić.

Gdy dziecko rośnie i zaczyna już artykułować swoje potrzeby wydaje się, że będzie z górki. Przecież można się dogadać, coś wytłumaczyć, o coś poprosić, czy nawet coś kazać. I wtedy dopiero zaczynają się schody, bo okazuje się, że to, iż umiemy mówić nie zawsze oznacza, iż blisko jest do porozumienia.
Przekonała się o tym niedawno jedna nasza znajoma, matka czterolatka, który mówić już jak się wydaje potrafi, wygląda też na takiego co to rozumie jakie treści chce mu się przekazać. Ale chyba tylko na takiego wygląda. Niedawno o mały włos nie sprawił, że jego rodzice gęsto musieliby się tłumaczyć przed prokuratorem, dlaczego dopuścili do tego, że ich ukochany syn został porażony prądem, gdy do kontaktu przy podłodze usiłował wepchnąć mały metalowy widelczyk. Mama Daniela na szczęście to zauważyła i w porę zażegnała katastrofę.

Nie to jest jednak główny problem tej sytuacji. Otóż jak wynika z opowieści rodziców Daniela kilka razy wcześniej był już przyłapywany na próbach wepchnięcia czegoś w te intrygujące dziurki, gdzie płynie prąd i za każdym razem tłumaczono mu, że nie wolno tego robić, bo może sobie zrobić coś bardzo złego. I jak było widać niedawno nic to nie dało.

- Chyba trzeba go porządnie zbić – zawyrokował ojciec Daniela po kolejnej próbie sprawdzenia przez jego syna jakim jest przewodnikiem prądu.

- Chyba rzeczywiście przydałby mu się jakiś klaps – zgodziła się jego żona, którą zawsze uważaliśmy z Matyldą za ogromną przeciwniczkę przemocy w każdej, najmniejszej nawet, postaci.

Wtedy zrozumiałem jacy mądrzy są ci nasi przodkowie, którzy stworzyli przysłowie o małym i dużym kłopocie. A może po prostu ich dzieci dały im tak w kość, że nie trzeba było dużo się głowić, żeby dojść do takiego wniosku.

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Mały przewodnik prądu
  • kciuk Mały przewodnik prądu
  • sledzik Mały przewodnik prądu
  • sfora Mały przewodnik prądu
  • forumowisko Mały przewodnik prądu
  • services sprite Mały przewodnik prądu
  • spis Mały przewodnik prądu
  • wahacz Mały przewodnik prądu
  • polec Mały przewodnik prądu
  • co robie Mały przewodnik prądu
  • gadu gadulive Mały przewodnik prądu
  • services sprite Mały przewodnik prądu
  • services sprite Mały przewodnik prądu
Opublikowano | Otagowano , , , | Skomentuj