Jan bliżej białego puchu

Wyjazd integracyjny na narty przypomniał mi jak stawiałem pierwsze kroki, a właściwie upadki w tej dyscyplinie.
Znajomi długo namawiali mnie, żebym się nauczył, aż w końcu się skusiłem. Byłem już wówczas bliżej tak zwanego chrystusowego wieku niż 18-stki. Wybrałem się z grupą znajomych do Szklarskiej Poręby. Moje towarzystwo już dawno śmigało na boazerii, a ja wypożyczyłem jakiś sprzęt i chciałem się z nim najpierw zapoznać, oswoić, trochę pochodzić, podchodzić, poszurać czy zrobić cokolwiek innego z nartami niż od razu na nich zjeżdżać lub gdzieś wjeżdżać.
Stało się inaczej. Od jednego z kolegów(dzięki Mirosław) dostałem w prezencie karnet na baby-lift czyli taki dziecięcy wyciąg. Trzeba było złapać się rękoma liny, która w naprawdę żółwim tempie wciągała towarzystwo na oślą łaczkę.
W kolejce ja, może nie za wysoki, bo metr i 76 centymetrów wzrostu, a za mną i przede mną dzieciaki niewiele starsze od mojego Kuby. Przedział wieku więc od 2 do 6 lat.
Generalnie od razu wzbudziłem zainteresowanie. Jeszcze większe, gdy trzeba było złapać się liny. Zrobiłem to jakoś, ale po ujechaniu może metra padłem jak długi. Przy okazji pociagnąłem linę do siebie tak, że straciło równowagę także kilka szkrabów, które podciągały się najbliżej mnie. Normalnie spowodowałem wypadek na stoku o różnicy poziomów kilkunastu centymetrów. Dzieciaki od razu się pozbierały, a ja nie mogłem się wygramolić spod liny. Obsługa musiała wyłączyć nazwijmy to wyciąg. On stoi, ja leżę, dzieciaki patrzą z coraz większym zainteresowaniem na moje próby podniesienia się. Dopiero ktoś z obsługi pomógł mi odpiąć narty i dzięki temu wstałem i udało mi się stamtąd jakoś uciec na dużą wódkę.
Chciałem rzucić naukę, ale postanowiłem zastosować metodę małych kroków. W przenośni i dosłownie. Do końca tego kilkudniowego pobytu po prostu podchodziłem pod tę oślą łączkę z nartami na ramieniu. Zakładałem je na górze i zjeżdżałem. Dopiero chyba za kolejnym wyjazdem w góry zdecydowałem się na wjazd talerzówką i jakoś poszło. Ciekawe czy w Szklarskiej mnie jeszcze pamiętają?
Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Jan bliżej białego puchu
  • kciuk Jan bliżej białego puchu
  • sledzik Jan bliżej białego puchu
  • sfora Jan bliżej białego puchu
  • forumowisko Jan bliżej białego puchu
  • services sprite Jan bliżej białego puchu
  • spis Jan bliżej białego puchu
  • wahacz Jan bliżej białego puchu
  • polec Jan bliżej białego puchu
  • co robie Jan bliżej białego puchu
  • gadu gadulive Jan bliżej białego puchu
  • services sprite Jan bliżej białego puchu
  • services sprite Jan bliżej białego puchu

Informacje o Jan

Jan Bliżej Ciebie płeć: nie kobieta wiek: średni żona: jedna od wielu lat dzieci: jedno, nie mężczyzna wykształcenie: wyższe znajomość internetu i komputera: niska wiedza o blogach: żadna zainteresowania mało oryginalne: dobra książka sensacyjna, film i śmieszny kabaret, o który coraz trudniej oraz sport w dwóch wersjach biernej(kibic)i czynnej ( rekreacyjne uprawianie marszów, biegów, jazdy na rowerze, koszykówki i narciarstwa). Poza tym kocham zwierzęta i chciałbym, żeby na całym świecie był pokój, a jak zostanę miss to będę też walczyć z nierównością społeczną na kuli ziemskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>