Mały przewodnik prądu

Małe dzieci mały problem, duże dzieci duży problem. Tak mówi stare ludowe przysłowie.
Wydawało by się, że jest nielogiczne, bo przecież taki niemowlak to nawet mówić nie potrafi. Nie powie czego chce, co go boli, tylko fika rączkami i nóżkami, a w przerwach pomiędzy słodkimi uśmiechami głównie płacze i zapełnia pieluchy. Rodzice muszą się domyślać co zrobić, żeby w tym czasie swojego życia taki maluch był szczęśliwy. Na szczęście natura wyposażyła ludzi w coś takiego jak instynkt macierzyński, który potrafi trafnie odgadnąć czego dziecku potrzeba. Czasami wystarczy utulenie, innym razem trzeba się trochę więcej natrudzić.

Gdy dziecko rośnie i zaczyna już artykułować swoje potrzeby wydaje się, że będzie z górki. Przecież można się dogadać, coś wytłumaczyć, o coś poprosić, czy nawet coś kazać. I wtedy dopiero zaczynają się schody, bo okazuje się, że to, iż umiemy mówić nie zawsze oznacza, iż blisko jest do porozumienia.
Przekonała się o tym niedawno jedna nasza znajoma, matka czterolatka, który mówić już jak się wydaje potrafi, wygląda też na takiego co to rozumie jakie treści chce mu się przekazać. Ale chyba tylko na takiego wygląda. Niedawno o mały włos nie sprawił, że jego rodzice gęsto musieliby się tłumaczyć przed prokuratorem, dlaczego dopuścili do tego, że ich ukochany syn został porażony prądem, gdy do kontaktu przy podłodze usiłował wepchnąć mały metalowy widelczyk. Mama Daniela na szczęście to zauważyła i w porę zażegnała katastrofę.

Nie to jest jednak główny problem tej sytuacji. Otóż jak wynika z opowieści rodziców Daniela kilka razy wcześniej był już przyłapywany na próbach wepchnięcia czegoś w te intrygujące dziurki, gdzie płynie prąd i za każdym razem tłumaczono mu, że nie wolno tego robić, bo może sobie zrobić coś bardzo złego. I jak było widać niedawno nic to nie dało.

- Chyba trzeba go porządnie zbić – zawyrokował ojciec Daniela po kolejnej próbie sprawdzenia przez jego syna jakim jest przewodnikiem prądu.

- Chyba rzeczywiście przydałby mu się jakiś klaps – zgodziła się jego żona, którą zawsze uważaliśmy z Matyldą za ogromną przeciwniczkę przemocy w każdej, najmniejszej nawet, postaci.

Wtedy zrozumiałem jacy mądrzy są ci nasi przodkowie, którzy stworzyli przysłowie o małym i dużym kłopocie. A może po prostu ich dzieci dały im tak w kość, że nie trzeba było dużo się głowić, żeby dojść do takiego wniosku.

Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Mały przewodnik prądu
  • kciuk Mały przewodnik prądu
  • sledzik Mały przewodnik prądu
  • sfora Mały przewodnik prądu
  • forumowisko Mały przewodnik prądu
  • services sprite Mały przewodnik prądu
  • spis Mały przewodnik prądu
  • wahacz Mały przewodnik prądu
  • polec Mały przewodnik prądu
  • co robie Mały przewodnik prądu
  • gadu gadulive Mały przewodnik prądu
  • services sprite Mały przewodnik prądu
  • services sprite Mały przewodnik prądu

Informacje o Jan

Jan Bliżej Ciebie płeć: nie kobieta wiek: średni żona: jedna od wielu lat dzieci: jedno, nie mężczyzna wykształcenie: wyższe znajomość internetu i komputera: niska wiedza o blogach: żadna zainteresowania mało oryginalne: dobra książka sensacyjna, film i śmieszny kabaret, o który coraz trudniej oraz sport w dwóch wersjach biernej(kibic)i czynnej ( rekreacyjne uprawianie marszów, biegów, jazdy na rowerze, koszykówki i narciarstwa). Poza tym kocham zwierzęta i chciałbym, żeby na całym świecie był pokój, a jak zostanę miss to będę też walczyć z nierównością społeczną na kuli ziemskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>