Krótki, ostry dowcip

Wieczór zapowiadał się spokojnie. Dzieci już prawie zasnęły, w telewizji leciał dla mnie drugi odcinek kryminału z Bogusławem Linda, dla Matyldy był internet i poszukiwanie najnowszych trendów w dziecięcej modzie i higienie. Na stole w kuchni otwarta butelka wina, które się natleniała dla lepszego smaku oraz zapachu i nagle ktoś puka do drzwi.
Otwieram a tu Marcel, nasz długoletni znajomy jeszcze z czasów studenckich. Mówi, że akurat był w pobliżu to wpadł na chwilę wypić piwko i uciec.
Matylda Marcela zbytnią atencją nie darzy. Powiedzmy toleruje, wkurza ją głównie jego stosunek do kobiet i do swojej żony, którą często traktuje jak popychadło. Mówi, że jest głupia nic nie rozumie i tak dalej, itepe. Dorota przyjmuje te razy, próbując od czasu do czasu obracać w żart. Mają z Marcelem dwójkę dzieci, a Dorota mimo przekroczonej trzydziestki nigdy w życiu nie pracowała. Nawet nie skończyła studiów, bo na nich Marcel już sporo zarabiał, ona zaszła w ciąże i tak jakoś poszło. I teraz Marcelowi w interesach powodzi się bardzo dobrze, dlatego Dorota pracować nie musi, a pewnie i teraz nie chce.
Według teorii Matyldy, godzi się na takie traktowanie w zamian za brak innych kłopotów, dostatnie życie, dobre ciuchy, podróże itepe, itede.
Nie zdążyliśmy jeszcze dobrze usiąść, gdy Marcel wypalił.
- Wiecie dlaczego kobiety żyją dłużej?
- Bo nie mają żon – sam sobie odpowiedział po chwili pauzy.
Ja się nawet uśmiechnąłem. Matylda jakoś nie. Czyżby nasze poczucie humoru tak się różniło.
Od tamtego momentu rozmowa się nie kleiła. Szczególnie Matylda dawała do zrozumienia, że wizyta Marcela nie jest jej na rękę. W pewnym momencie wstała i poszła do komputera. Wróciła po kilku minutach.
- A wiecie co mają wspólnego niektórzy mężczyźni i chmury? – zagadnęła stojąc nad nami.
- Jak znikają za horyzontem, nastaje piękny dzień – odpowiedziała sama sobie po krótkiej pauzie, podobnie jak to wcześniej zrobił Marcel.
Tym razem nikt się nie uśmiechnął. Nastała chwila ciszy.
- To ja już będę leciał – przerwał ją Marcel. Trochę mi głupio, ale nie zaprotestowałem. W grudniu Marcel ma urodziny. Ciekawe czy nas zaprosi?
Jan Bliżej Ciebie

Podziel się na:
  • services sprite Krótki, ostry dowcip
  • kciuk Krótki, ostry dowcip
  • sledzik Krótki, ostry dowcip
  • sfora Krótki, ostry dowcip
  • forumowisko Krótki, ostry dowcip
  • services sprite Krótki, ostry dowcip
  • spis Krótki, ostry dowcip
  • wahacz Krótki, ostry dowcip
  • polec Krótki, ostry dowcip
  • co robie Krótki, ostry dowcip
  • gadu gadulive Krótki, ostry dowcip
  • services sprite Krótki, ostry dowcip
  • services sprite Krótki, ostry dowcip

Informacje o Jan

Jan Bliżej Ciebie płeć: nie kobieta wiek: średni żona: jedna od wielu lat dzieci: jedno, nie mężczyzna wykształcenie: wyższe znajomość internetu i komputera: niska wiedza o blogach: żadna zainteresowania mało oryginalne: dobra książka sensacyjna, film i śmieszny kabaret, o który coraz trudniej oraz sport w dwóch wersjach biernej(kibic)i czynnej ( rekreacyjne uprawianie marszów, biegów, jazdy na rowerze, koszykówki i narciarstwa). Poza tym kocham zwierzęta i chciałbym, żeby na całym świecie był pokój, a jak zostanę miss to będę też walczyć z nierównością społeczną na kuli ziemskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>